<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Z rynku nieruchomości…</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 00:23:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Kienio</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/comment-page-1/#comment-11</link>
		<dc:creator>Kienio</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 20:24:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=322#comment-11</guid>
		<description>Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że zaiste, przyczyną kryzysu była ucieczka od rzeczywistości - chcieli (-śmy) mieć i móc więcej, niż wynikało z faktów. Udawaliśmy zatem, pożyczaliśmy zatem, w tęsknej pogoni za tymi, którzy udawać i pożyczać zaczęli znacznie wcześniej od nas. I jak to w finansowej piramidzie bywa, oni mieli więcej, niż my. Cała rzecz w tym, że to &quot;mniej&quot; nas ocaliło przed katastrofą na niespotykaną u nas skalę. Na małym kucyku siedzieliśmy, to i spaść nei było za bardzo z czego.
A co do kupowania za gotówkę, to sobie myślę, że jest szansa, by ludzie nauczyli się czegoś z tej lekcji życia na kredyt. Że może w koncu przestaną domagać się podwyżek zrodzonych z dodrukowanych pieniędzy i zaczną liczyć pieniądze - nie tylko swoje ale i wspólne, narodowe. I że zaczną oszczędzać, i gospodarzyć mądrze, i rozliczać tych, którym owej mądrości brakuje. Zobaczymy - czas pokaże...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że zaiste, przyczyną kryzysu była ucieczka od rzeczywistości &#8211; chcieli (-śmy) mieć i móc więcej, niż wynikało z faktów. Udawaliśmy zatem, pożyczaliśmy zatem, w tęsknej pogoni za tymi, którzy udawać i pożyczać zaczęli znacznie wcześniej od nas. I jak to w finansowej piramidzie bywa, oni mieli więcej, niż my. Cała rzecz w tym, że to &#8222;mniej&#8221; nas ocaliło przed katastrofą na niespotykaną u nas skalę. Na małym kucyku siedzieliśmy, to i spaść nei było za bardzo z czego.<br />
A co do kupowania za gotówkę, to sobie myślę, że jest szansa, by ludzie nauczyli się czegoś z tej lekcji życia na kredyt. Że może w koncu przestaną domagać się podwyżek zrodzonych z dodrukowanych pieniędzy i zaczną liczyć pieniądze &#8211; nie tylko swoje ale i wspólne, narodowe. I że zaczną oszczędzać, i gospodarzyć mądrze, i rozliczać tych, którym owej mądrości brakuje. Zobaczymy &#8211; czas pokaże&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sandra Luiza Szerszeńska</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/comment-page-1/#comment-10</link>
		<dc:creator>Sandra Luiza Szerszeńska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 18:54:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=322#comment-10</guid>
		<description>Niestety, życie na kredyt w ostatnich czasach było normą. Nikt nikomu się nie dziwił, że biegnie na pocztę, do banku zapłacić jakieś rachunki, raty. Doświadczyłam tego w gronie najbliższej rodziny, która zadłużała się, by pieniądze z kredytów wydać na &quot;wszystko i nic&quot;, na jakąś dziwaczną masę przedmiotów i usług niepotrzebnych. Przez łatwość z jaką udzielano kredytów, karty kredytowe przydzielano nawet telefonicznie, bez podpisywania umowy (wystarczała deklaracja słowna przez telefon, jeśli klient miał wcześniej do czynienia z bankiem patronującym lub inną firmą, która promowała karty) sprawiło, że człowiek nie korzystał z tych usług w potrzebie, a wykorzystywał je, jako specyficzny bilet rozrywkowy, i &quot;umycie rąk&quot; od myślenia, że &quot;do pierwszego może nie wystarczyć&quot;. Najbardziej przeraża to, że w taki sposób zahamowało się działanie człowieka. Ludzie siedli przed swoimi plazmowymi ekranami, włączyli kolejną płytką produkcję amerykańską w jakości HD i zrezygnowali, z tego by dziś, jutro i każdego kolejnego dnia zrobić coś więcej w swoim życiu... dla siebie, dla innych, dla lepszej przyszłości. Niestety lenistwo często bierze górę. Polecam wywiad z Z. Baumanem: http://wyborcza.pl/1,76842,6251875,Bauman__koniec_orgii.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, życie na kredyt w ostatnich czasach było normą. Nikt nikomu się nie dziwił, że biegnie na pocztę, do banku zapłacić jakieś rachunki, raty. Doświadczyłam tego w gronie najbliższej rodziny, która zadłużała się, by pieniądze z kredytów wydać na &#8222;wszystko i nic&#8221;, na jakąś dziwaczną masę przedmiotów i usług niepotrzebnych. Przez łatwość z jaką udzielano kredytów, karty kredytowe przydzielano nawet telefonicznie, bez podpisywania umowy (wystarczała deklaracja słowna przez telefon, jeśli klient miał wcześniej do czynienia z bankiem patronującym lub inną firmą, która promowała karty) sprawiło, że człowiek nie korzystał z tych usług w potrzebie, a wykorzystywał je, jako specyficzny bilet rozrywkowy, i &#8222;umycie rąk&#8221; od myślenia, że &#8222;do pierwszego może nie wystarczyć&#8221;. Najbardziej przeraża to, że w taki sposób zahamowało się działanie człowieka. Ludzie siedli przed swoimi plazmowymi ekranami, włączyli kolejną płytką produkcję amerykańską w jakości HD i zrezygnowali, z tego by dziś, jutro i każdego kolejnego dnia zrobić coś więcej w swoim życiu&#8230; dla siebie, dla innych, dla lepszej przyszłości. Niestety lenistwo często bierze górę. Polecam wywiad z Z. Baumanem: <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,6251875,Bauman__koniec_orgii.html" rel="nofollow">http://wyborcza.pl/1,76842,6251875,Bauman__koniec_orgii.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: d.sobocinska</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/comment-page-1/#comment-9</link>
		<dc:creator>d.sobocinska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 21:19:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=322#comment-9</guid>
		<description>Szanowni Panowie, czy nie odchodzicie od sedna tematu? Każdy może mieć problem z mniejszym bądź większym budżetem. Sęk w tym jak sobie z tym poradzi. Bo żaden czyn nie pozostaje moralnie obojętny, gdyż obok wolności niezbedna jest odpowiedzialność. Wydaje się, ze w tym cały kryzys również ekonomiczny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowni Panowie, czy nie odchodzicie od sedna tematu? Każdy może mieć problem z mniejszym bądź większym budżetem. Sęk w tym jak sobie z tym poradzi. Bo żaden czyn nie pozostaje moralnie obojętny, gdyż obok wolności niezbedna jest odpowiedzialność. Wydaje się, ze w tym cały kryzys również ekonomiczny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jarosław A. Sobkowiak</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/comment-page-1/#comment-8</link>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 08:43:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=322#comment-8</guid>
		<description>Re: dla Obserwatora. Wydaje się jednak, że ta bezdomność jest trochę zawiniona. Bo jeśli pozwalamy, by z pracy człowiek nie miał nic albo niewiele, to jednak świadomie pozwalamy, by ktoś naciągał nas na udzielenie my kredytu bez pokrycia. A takiego kredytu bez pokrycia udzielamy w każdych demokratycznych wyborach, kierując się irracjonalną przynależnością do strony układu. A przecież nawet świat ma cztery strony a nie dwie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Re: dla Obserwatora. Wydaje się jednak, że ta bezdomność jest trochę zawiniona. Bo jeśli pozwalamy, by z pracy człowiek nie miał nic albo niewiele, to jednak świadomie pozwalamy, by ktoś naciągał nas na udzielenie my kredytu bez pokrycia. A takiego kredytu bez pokrycia udzielamy w każdych demokratycznych wyborach, kierując się irracjonalną przynależnością do strony układu. A przecież nawet świat ma cztery strony a nie dwie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Obserwator</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/z-rynku-nieruchomosci%e2%80%a6/comment-page-1/#comment-7</link>
		<dc:creator>Obserwator</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Mar 2009 08:38:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=322#comment-7</guid>
		<description>Kredyt zaciąga się również wtedy, kiedy z uczciwej pracy nie ma się prawie nic albo niewiele. A to nie jest bezdomność z wyboru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kredyt zaciąga się również wtedy, kiedy z uczciwej pracy nie ma się prawie nic albo niewiele. A to nie jest bezdomność z wyboru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

