<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Tolerancja po polsku</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tolerancja-po-polsku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tolerancja-po-polsku/</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 00:23:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Sylwester J</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tolerancja-po-polsku/comment-page-1/#comment-130</link>
		<dc:creator>Sylwester J</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 10:06:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=1013#comment-130</guid>
		<description>Jest &quot;Teologia Polityczna&quot; (rocznik), której każdy numer pod każdym względem (poziom intelektualny, waga tematów) przewyższa &quot;Krytykę Polityczną&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest &#8222;Teologia Polityczna&#8221; (rocznik), której każdy numer pod każdym względem (poziom intelektualny, waga tematów) przewyższa &#8222;Krytykę Polityczną&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sandra Luiza Szerszeńska</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tolerancja-po-polsku/comment-page-1/#comment-129</link>
		<dc:creator>Sandra Luiza Szerszeńska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 22:20:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=1013#comment-129</guid>
		<description>Nie tylko odzywamy się, gdy brak nam argumentów. Niestety &quot;często, gęsto&quot; wypowiedzi po prostu są bezsensowne, puste, nie wnoszące nic, a do tego od rzeczy.
Lubimy dużo mówić, nie słuchać, nie grzebać w źródłach, nie myśleć, po prostu mówić byle mówić. Z dziennikarzami jest ten problem, że coraz częściej &quot;nie chce im się&quot; przygotować do tematu, jaki chcą poruszyć. Po co się wysilać, przecież teksty &quot;o niczym&quot; świetnie się sprzedają, podobnie, jak miliony książek &quot;o niczym&quot;, lub o tym ,co już było.
Nie przykładamy się do teologii, a krytykować jest wybitnie przyjemnie, bo takie brzęczenie owadów, kojąco wpływa na duszę, kiedy w nim wyrzucimy emocje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie tylko odzywamy się, gdy brak nam argumentów. Niestety &#8222;często, gęsto&#8221; wypowiedzi po prostu są bezsensowne, puste, nie wnoszące nic, a do tego od rzeczy.<br />
Lubimy dużo mówić, nie słuchać, nie grzebać w źródłach, nie myśleć, po prostu mówić byle mówić. Z dziennikarzami jest ten problem, że coraz częściej &#8222;nie chce im się&#8221; przygotować do tematu, jaki chcą poruszyć. Po co się wysilać, przecież teksty &#8222;o niczym&#8221; świetnie się sprzedają, podobnie, jak miliony książek &#8222;o niczym&#8221;, lub o tym ,co już było.<br />
Nie przykładamy się do teologii, a krytykować jest wybitnie przyjemnie, bo takie brzęczenie owadów, kojąco wpływa na duszę, kiedy w nim wyrzucimy emocje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Daniel Gryt</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tolerancja-po-polsku/comment-page-1/#comment-128</link>
		<dc:creator>Daniel Gryt</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 21:54:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=1013#comment-128</guid>
		<description>Nasze środowisko(ludzi związanych wartościami płynącymi z wiary) jest rozproszone, skłócone, zagubione. Jak świat ma nas traktować poważnie skoro sami tego nie robimy? Rok temu w rozmowie z jednym ze znajomych wspomniałem o tym, że warto by mieć &quot;swoją Krytykę Polityczną&quot;. Pomysł podsumowany został groteskowym uśmiechem. Świat przestaje nas poważnie traktować. A wielu z nas wzięło to za dobrą monetę zamykając się w swoich &quot;wspólnotach&quot;, czy gabinetach.

W głowie kołata mi myśl, że chyba nie o to chodziło. Zaczynam rozumieć dosłownie dlaczego Jezus przyszedł z Dobrą Nowiną do ubogich, maluczkich, grzeszących. Gdzie dziś widać nas, świadków Zbawienia? W mediach? W życiu publicznym? Podczas interdyscyplinarnych konferencji? Nie neguję pielgrzymek, nabożeństw, indywidualnej modlitwy. Ale idąc za krzyżem zapomnieliśmy, że to droga wspólna: także z tymi, którzy są daleko od Kościoła, albo go nie znają-agape. 

Nie chcę być specjalistą odpowiadającym na błahe pytania: czy msza jest ważna jeżeli spóźnię się piętnaście minut, dlaczego nie mogę wejść do kościoła w krótkich spodenkach, w jaki sposób parafia rozlicza się z fiskusem. Odpowiedzi na te pytania udzielą pewnie ci co mają talent. Świat- globalna wioska- wbrew pozorom oczekuje od nas pomocy w znalezieniu odpowiedzi na trudniejsze pytania. Tylko czy my jesteśmy wstanie uwierzyć, nie czekając na znaki, i otworzyć wieczernik by wyjść do ludzi zanim ci odejdą pocieszając się tym co wywróży jutro świat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nasze środowisko(ludzi związanych wartościami płynącymi z wiary) jest rozproszone, skłócone, zagubione. Jak świat ma nas traktować poważnie skoro sami tego nie robimy? Rok temu w rozmowie z jednym ze znajomych wspomniałem o tym, że warto by mieć &#8222;swoją Krytykę Polityczną&#8221;. Pomysł podsumowany został groteskowym uśmiechem. Świat przestaje nas poważnie traktować. A wielu z nas wzięło to za dobrą monetę zamykając się w swoich &#8222;wspólnotach&#8221;, czy gabinetach.</p>
<p>W głowie kołata mi myśl, że chyba nie o to chodziło. Zaczynam rozumieć dosłownie dlaczego Jezus przyszedł z Dobrą Nowiną do ubogich, maluczkich, grzeszących. Gdzie dziś widać nas, świadków Zbawienia? W mediach? W życiu publicznym? Podczas interdyscyplinarnych konferencji? Nie neguję pielgrzymek, nabożeństw, indywidualnej modlitwy. Ale idąc za krzyżem zapomnieliśmy, że to droga wspólna: także z tymi, którzy są daleko od Kościoła, albo go nie znają-agape. </p>
<p>Nie chcę być specjalistą odpowiadającym na błahe pytania: czy msza jest ważna jeżeli spóźnię się piętnaście minut, dlaczego nie mogę wejść do kościoła w krótkich spodenkach, w jaki sposób parafia rozlicza się z fiskusem. Odpowiedzi na te pytania udzielą pewnie ci co mają talent. Świat- globalna wioska- wbrew pozorom oczekuje od nas pomocy w znalezieniu odpowiedzi na trudniejsze pytania. Tylko czy my jesteśmy wstanie uwierzyć, nie czekając na znaki, i otworzyć wieczernik by wyjść do ludzi zanim ci odejdą pocieszając się tym co wywróży jutro świat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

