<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jarosław A. Sobkowiak &#187; Roma locuta</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tag/roma-locuta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Jun 2010 09:43:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Roma locuta, causa finita!</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/roma-locuta-causa-finita/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/roma-locuta-causa-finita/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2009 22:25:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Roma locuta]]></category>
		<category><![CDATA[konserwatyzm a katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[katolicyzm]]></category>
		<category><![CDATA[konserwatyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=313</guid>
		<description><![CDATA[List Benedykta XVI w sprawie lefebrystów
watykanski-rzecznik-sprawa-bp-r-williamsona-jest-juz-zamknieta
Z wpisu &#8220;O autorze&#8221;: Cenię osoby dotrzymujące słowa, znające wartość i cenę prawdy, mające odwagę myśleć i ponosić konsekwencje swoich poglądów i decyzji.
Taka była moja decyzja wtedy i taka jest teraz &#8211; por. akapit 2 i 3 listu Ojca Świętego.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ekai.pl/biblioteka/dokumenty/x619/list-benedykta-xvi-w-sprawie-lefebrystow/">List Benedykta XVI w sprawie lefebrystów</a></p>
<p><a href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/wp-content/uploads/2009/03/watykaaski-rzecznik-sprawa-bp-r-williamsona-jest-jua-zamkniata.doc">watykanski-rzecznik-sprawa-bp-r-williamsona-jest-juz-zamknieta</a></p>
<p>Z wpisu &#8220;O autorze&#8221;: <em>Cenię osoby dotrzymujące słowa, znające wartość i cenę prawdy, mające odwagę myśleć i ponosić konsekwencje swoich poglądów i decyzji.</em></p>
<blockquote><p><strong>Taka była moja decyzja wtedy i taka jest teraz &#8211; por. akapit 2 i 3 listu Ojca Świętego.</strong></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/roma-locuta-causa-finita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trwajcie mocni w wierze</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trwajcie-mocni-w-wierze/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trwajcie-mocni-w-wierze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jun 2006 22:19:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Roma locuta]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=403</guid>
		<description><![CDATA[Wiara jest darem Boga, ale rodzi się ze słuchania – również człowieka. Tak najprościej można by zdefiniować rodzenie się wiary. Zdobyliśmy się na odwagę, by posłuchać człowieka, bardzo szczególnego człowieka, który w prostocie i pokorze przybył, by nas umocnić sobą, siebie zaś ty, co w nas. Przekonał nas do siebie bardzo szybko. Pozornie wydawało się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Wiara jest darem Boga, ale rodzi się ze słuchania – również człowieka. Tak najprościej można by zdefiniować rodzenie się wiary. Zdobyliśmy się na odwagę, by posłuchać człowieka, bardzo szczególnego człowieka, który w prostocie i pokorze przybył, by nas umocnić sobą, siebie zaś ty, co w nas. Przekonał nas do siebie bardzo szybko. Pozornie wydawało się, że to za sprawą wracającego jak refren stwierdzenia „umiłowany Poprzednik”. Jednak bardzo szybko okazało się, że pociąga nas w Nim nie tylko opowiadania o Janie Pawle II, ale również – a może przede wszystkim – opowiadanie o Bogu. A nauczył nas w czasie tych kilku dni naprawdę wiele.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Najpierw nauczył nas przeżywania „czasu straconego” przed Bogiem. Pokazał, że na Boga się nie czeka, że z Nim się trwa. Czekanie zaś dotyczy dojrzewania naszego serca. Właśnie dlatego nie można się spieszyć, gdyż modlitwa potrzebuje wysiłku a my jesteśmy zbyt słabi, by iść długo i szybko o własnych siłach. To właśnie dlatego Bóg milczy, by człowiek choć trochę mógł odpocząć… szukając. Pokazał nam działanie w milczeniu i milczenie w działaniu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Przypomniał prawdę o świętym Kościele grzeszników, o tym, że wierzyć przestaje się nie tylko wtedy, gdy się grzeszy, ale również wtedy, gdy przestaje się wierzyć w grzeszność. Pokazał nam, jak wracać w trudną przeszłość historii ludzkiego grzechu, jak łączyć wyznanie grzeszności z wyznaniem chwały. A właściwie pokazał, że o grzechu nie jest w stanie mówić grzesznik. O grzechu może mówić ten, kto go transcenduje pragnieniem świętości.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Nauczył nas budowania jedności, która nie zależy od nas. To może szczególnie nam utkwiło, gdyż sprawcą jedności jest Ten, który z natury rozdziela różnorakie dary, a my chcieliśmy budować życie społeczne i kościelne jako zwarty monolit. Przypomniał nam, że człowiek sam z siebie rany może zadawać, ale nie uleczy. Pokazał nam, że w dialogu z Bogiem tylko jedna strona może mówić w danym momencie. Jeśli zaś człowiek chce mówić za dużo i za często, to dlatego, by uciszyć Ducha Prawdy. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Powiedział nam też jak budować dom, taki na niepogodę a nawet na kataklizmy. Nauczył na nowo rozróżniać pomiędzy piaskiem i skałą. Pokazał, jaki fundament założyć, by dom nie runął. Zostawił nam też najważniejsze – receptę na chwile próby. Receptę dla tych, którzy mają argumenty na wszystko, a także dla tych, którzy ich nie mają. Receptę dla tych, którzy się lękają, że zabraknie im właściwych słów. Tą receptą są słowa: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Deus caritas est</em>! Ta prawda o Bogu jest najważniejsza, najistotniejsza. Wszystkim tym, którym trudno uwierzyć w Boga, powtórzył: „Bóg jest miłością”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Nauczył wreszcie prawdziwej wiary w Eucharystię. Przez pozorny jej niedostatek, przypomniał, że jest ona świętem a nie punktem programu. Nie przedłużał modlitwy, nie uczył jej, lecz modląc się wzywał do naśladowania. Pokazał, że jest wielki, wielkością pokory i ciszy, która potrafi rozbudzić i zachwycić serce.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>I właśnie dlatego niczego nam po tej pielgrzymce nie brakuje, właśnie dlatego nie tęsknimy. Bo też nie przyjechał, by dać siebie, ani też, by siebie zabrać. Przyjechał utwierdzić nas w wierze, a siebie ubogacić naszą wiarą. To, co zastał przemienił, a przemienione zostawił. Tym, co sam przywiózł, podzielił się z nami, by zabrać stokroć. Właśnie dlatego nam go nie brakuje, i właśnie dlatego stał się nam szczególnie bliski.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trwajcie-mocni-w-wierze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bóg jest Miłością &#8211; na kanwie encykliki &#8220;Deus caritas est&#8221;</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-jest-miloscia-na-kanwie-encykliki-deus-caritas-est/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-jest-miloscia-na-kanwie-encykliki-deus-caritas-est/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2006 22:05:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Roma locuta]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=393</guid>
		<description><![CDATA[Odwiedzając moją stronę, można było odnieść wrażenie, iż wyjechałem w dalekie strony. Czas zatem usprawiedliwić swoją nieobecność. Powód był prosty. Kiedy pisałem życzenia świąteczne, było już jasne, że na czas Bożego Narodzenia otrzymamy dwa wspaniałe prezenty: Boga, który jest miłością oraz podpisaną encyklikę o Bogu, który jest miłością. W tę bowiem uroczystość Benedykt XVI podpisał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Odwiedzając moją stronę, można było odnieść wrażenie, iż wyjechałem <em style="mso-bidi-font-style: normal;">w dalekie strony.</em> Czas zatem usprawiedliwić swoją nieobecność. Powód był prosty. Kiedy pisałem życzenia świąteczne, było już jasne, że na czas Bożego Narodzenia otrzymamy dwa wspaniałe prezenty: Boga, który jest miłością oraz podpisaną encyklikę o <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Bogu, który jest miłością.</em> W tę bowiem uroczystość Benedykt XVI podpisał swoją pierwszą encyklikę. Ten miesiąc milczenia był podyktowany czekaniem na to, aby Słowo stało się ciałem. Dzisiaj bowiem ów bożonarodzeniowy dar Benedykta XVI stał się widzialny dla wszystkich.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Człowiek potrzebuje miłości, potrzebuje jej każdy chrześcijanin. Nie dlatego, że jest czy też chce być dobrym, ale dlatego, że jest obrazem i pojmuje przez obrazy. A do zrozumienia siebie jako obrazu Boga i do zrozumienia Boga potrzebuje klucza, jakim jest miłość. Ucieleśniona zaś w Chrystusie, miłość przestaje być teorią czy ideologią, staje się zaś wydarzeniem, spotkaniem z prawdziwą Osobą – Bogiem, który jest miłością.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Miłość chrześcijańska jest darem, ale jest jednocześnie przykazaniem. Jest darem, gdyż to Bóg objawia się człowiekowi. Jest też przykazaniem, gdyż przyjęta, domaga się komunikowania jej światu. Czym jednak jest miłość? Czy chrześcijaństwo rzeczywiście zniszczyło miłość zmysłową (eros), pozostawiając człowiekowi wyłącznie miłość aniołów (agape)? To nie chrześcijaństwo niszczyło miłość. To <em style="mso-bidi-font-style: normal;">eros</em> niszczył siebie poprzez prowadzenie człowieka do <em style="mso-bidi-font-style: normal;">boskiej ekstazy</em> bez Boga. Sprawił, że ten, który z natury jest duchowo-cielesny, stał się wyłącznie ciałem. Z kolei inni, dla ratowania ducha rozbili jedność człowieka, ukazując, że ciało na nic się nie przyda. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Czym zatem jest miłość? Jest niewątpliwie nieustannym poszukiwaniem (eros), ale nie ku zatraceniu siebie. Jest poszukiwaniem, by znaleźć. Prawdziwa miłość poszukująca (eros) musi ostatecznie spotkać na swojej drodze miłość-dar (agape). Tylko tak komplementarnie rozumiana może przywrócić człowiekowi ową jedność (w Chrystusie), która została rozbita w obrazie rozgniewanego Zeusa, skazującego dwie rozbite połowy ludzkiego bytu na wieczne poszukiwanie i niespełnienie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Miłość wyraża się zatem w dwóch wymiarach: jest miłością <em style="mso-bidi-font-style: normal;">osoby do osoby</em> i jest <em style="mso-bidi-font-style: normal;">na wieki</em>. Jest też ekstazą, ale ekstazą wyzwalającą człowieka w darze z samego siebie. Jednak owa komplementarność „eros-agape” pokazuje, że człowiek nie może tylko dawać, musi być też obdarowywany. Jeśli zatem człowiek jest zdolny do miłości, jeśli dla drugich może stawać się miłością ucieleśnioną, to tylko dlatego, że spotkał na swojej drodze dar: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Boga, który jest miłością.</em> I za to przypomnienie winniśmy Benedyktowi XVI naszą wdzięczność.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-jest-miloscia-na-kanwie-encykliki-deus-caritas-est/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„A oto podszedł do Niego pewien człowiek” (Mt 19, 16)</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/%e2%80%9ea-oto-podszedl-do-niego-pewien-czlowiek%e2%80%9d-mt-19-16/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/%e2%80%9ea-oto-podszedl-do-niego-pewien-czlowiek%e2%80%9d-mt-19-16/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2005 23:42:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Roma locuta]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=483</guid>
		<description><![CDATA[Rozmowa Jezusa z bogatym młodzieńcem przytoczona w 19. rozdziale Ewangelii św. Mateusza, daje nam sposobność do ponownego wysłuchania Jego nauczania moralnego, ujętego w żywej i wyrazistej formie: „A oto przyszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden jest tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30pt; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Rozmowa Jezusa z bogatym młodzieńcem</span></em><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> przytoczona w 19. rozdziale Ewangelii św. Mateusza, daje nam sposobność do <em>ponownego wysłuchania Jego nauczania moralnego</em>, ujętego w żywej i wyrazistej formie: „A oto przyszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden jest tylko Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego!» Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?» Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!»” (<span style="text-decoration: underline;">Mt 19, 16-21</span>).</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt; tab-stops: 30.0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">        </span><em><span style="color: black;">„A oto podszedł pewien człowiek”.</span></em><span style="color: black;"> W młodzieńcu, którego Ewangelia Mateusza nie podaje, możemy rozpoznać <em>każdego człowieka, zbliżającego się</em> świadomie lub nieświadomie <em>do Chrystusa, Odkupiciela człowieka, i stawiającego Mu pytanie moralne</em>. Młodzieniec <em>pyta</em> nie tyle o to, jakich zasad należy przestrzegać, ale <em>jak osiągnąć pełny sens życia</em>. To dążenie bowiem stanowi rzeczywiste podłoże każdej ludzkiej decyzji i działania, to ukryte poszukiwanie i wewnętrzny impuls porusza ludzką wolność. Pytanie młodzieńca odwołuje się ostatecznie do Dobra absolutnego, które nas pociąga i wzywa, jest echem Bożego powołania, źródła i celu życia człowieka. Właśnie w tej perspektywie Sobór Watykański II zachęcał do takiego doskonalenia teologii moralnej, by jej prezentacja rzucała światło na najwyższe powołanie, jakie wierni otrzymali w Chrystusie – jedynej odpowiedzi, która zaspokaja pragnienie serca człowieka.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 30.05pt; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><em><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;">Również człowiek współczesny winien zwrócić się na nowo do Chrystusa, aby uzyskać od Niego odpowiedź na pytanie, co jest dobrem, a co złem.</span></em><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;"> To Chrystus jest Nauczycielem, Zmartwychwstałym, który ma życie w sobie i pozostaje zawsze obecny w Kościele i w świecie. To On otwiera wiernym księgę Pisma i objawiając w pełni wolę Ojca, naucza prawdy o postępowaniu moralnym. Jako źródło i szczyt ekonomii zbawienia, Alfa i Omega ludzkich dziejów (por. </span><span style="text-decoration: underline;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: navy; font-size: 10pt;">Ap 1, 8</span></span><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;">; </span><span style="text-decoration: underline;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: navy; font-size: 10pt;">21, 6</span></span><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;">; </span><span style="text-decoration: underline;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: navy; font-size: 10pt;">22, 13</span></span><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;">), Chrystus objawia kondycję człowieka i pełnię jego powołania. Dlatego „człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca – nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty – musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie «przyswoić», zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą samym”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;">Jeśli chcemy zatem dotrzeć do sedna ewangelicznej moralności i pojąć jej głęboką i niezmienną treść, musimy się uważnie zastanowić nad sensem pytania zadanego przez bogatego młodzieńca z Ewangelii, a bardziej jeszcze nad sensem odpowiedzi Jezusa, pozwalając, by On nas prowadził. Jezus bowiem odpowiada na pytanie młodzieńca z delikatnością wychowawcy, wiodąc go jakby za rękę, krok za krokiem, ku pełni prawdy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="font-family: &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black; font-size: 10pt; mso-ansi-language: EN-US;" lang="EN-US">Jan Paweł II, <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Veritatis splendor</em>, 6-8.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/%e2%80%9ea-oto-podszedl-do-niego-pewien-czlowiek%e2%80%9d-mt-19-16/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
