<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jarosław A. Sobkowiak &#187; prawa człowieka</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tag/prawa-czlowieka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 10:59:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>In vitro &#8211; debata</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/in-vitro-debata/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/in-vitro-debata/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 21:14:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[bioetyka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=1611</guid>
		<description><![CDATA[Nowe życie, nowy człowiek. Niby przynależy do swojej rodziny, nawet przykazanie wzywa go do czci względem swoich rodziców. Jakby przynależy. A jednak… Jest już nowym życiem, cieszącym się odrębnością i indywidualnością. Zawdzięcza istnienie im, rodzicom, ale czy tylko? Dziwnie wpisuje się człowiek w proces przekazywania życia. I to jest pierwsze ważne stwierdzenie: przekazywania, nie dawania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowe życie, nowy człowiek. Niby przynależy do swojej rodziny, nawet przykazanie wzywa go do czci względem swoich rodziców. Jakby przynależy. A jednak… Jest już nowym życiem, cieszącym się odrębnością i indywidualnością. Zawdzięcza istnienie im, rodzicom, ale czy tylko?</p>
<p>Dziwnie wpisuje się człowiek w proces przekazywania życia. I to jest pierwsze ważne stwierdzenie: przekazywania, nie dawania czy stwarzania. Przekazuje coś, co nie należy wyłącznie do niego, czego nie jest w ścisłym sensie właścicielem. Przekazać coś, co się samemu otrzymało oznacza zatem wpisać swoje plany w jakiś plan. Plan, którego nie da się do końca wykalkulować, dopracować w szczegółach. Plan, który potrafi zaskoczyć.</p>
<p>Czasem zaskakuje boleśnie. Taką sytuacją jest niewątpliwie niepłodność. Nie można zbyt pochopnie oczekiwać od człowieka, by się na nią godził, by z góry akceptował nie rozumiejąc. Pytanie jednak, w jaki sposób stara się to zrozumieć i jak chce sobie pomóc.</p>
<p>Jedną z proponowanych współcześnie propozycji jest zapłodnienie metodą in vitro. Pozornie brzmi to jak propozycja lekarstwa proponowana na wyregulowanie ciśnienia czy obniżenie poziomu cholesterolu. In vitro nie jest jednak lekarstwem. Jest rezygnacją z bycia stworzeniem na rzecz uczynienia z siebie stwórcy.</p>
<p>Podejście do płodności ma wiele aspektów: jedni mogą a nie chcą, inni chcą a nie mogą, jeszcze inni nie powinni a próbują. Wszystkie te sytuacje pokazują, że in vitro wpisuje się w o wiele głębszy problem niż mieć czy nie mieć dzieci.</p>
<p>Realizować powołanie czy potrzeby? Człowiek może mieć pragnienie, zresztą prawomocne i słuszne. Ale pragnienie można zaspokoić w sposób godny człowieka: na miarę godności tego, kto pragnie i na miarę godności tego, kogo pragnie. Człowiek ma prawo chcieć wszystkiego do czego ma prawo. Nie ma jednak człowiek prawa do człowieka. Nie można sobie człowieka wymyślić, wymusić, nie można pragnienia wynaturzyć. Nie można zyskać jednego życia kosztem życia innych.</p>
<p>Problem in vitro to nie tylko sprawa refundacji kosztów zabiegu. Problem in vitro, to zagadnienie o wiele głębsze – rozumienia człowieka, siebie, Boga. Nie można być jednocześnie dawcą życia i tym, który życie zabiera. Nie można jednocześnie jednego dziecka kochać a drugiego nienawidzić aż po śmierć. Osoba nie jest kwestią uznaniową. Ona po prostu jest. Jest nią od poczęcia i nie jest, kiedy w naturalny sposób począć się nie może.</p>
<p>Dziecko ma prawo do wiedzy na temat swoich rodziców. Ma prawo wiedzieć kim są. Ma również prawo do wiedzy na temat rodzeństwa, kim są, kim byli, kim mogli być. W świecie komunikacji powołujemy się na prawa podstawowe, również na prawo do informacji. Z tego prawa nie można wyłączyć embrionu, który jest człowiekiem. Potencjalny rodzic musi nauczyć się liczyć, również, a może przede wszystkim, liczyć swoje dzieci. Nie tylko te chciane, ale również te, którym żyć nie pozwoli.</p>
<p>Rozumiem ból rodziców niepłodnych. Ale musimy również zrozumieć, że pod pozorem pomocy, czyni się z człowieka tego, który życie zabija. Nie dajmy się ponieść nowomowie: ciąża, embrion, płód, zygota. Te techniczne terminy są potrzebne do opisania etapów życia człowieka. Ale człowiek jest, albo nie jest. A od poczęcia już jest i żadna procedura nie może tego podważyć i zalegalizować.</p>
<p>In vitro to nie lek na niepłodność. To życie kosztem życia, nawet wielu. To kochanie jednych, kosztem zanegowania istnienia innych. Nie można kochać życia wybiórczo, bo wtedy nie kocha się człowieka, kocha się wyłącznie siebie.</p>
<p>I chociaż taka opinia może wielu zaboleć, to jednak życie nie jest sprawą uznania, teorii, filozofii ani prawa. Życie jest kwestią Boga i niech tak pozostanie. Bo co prawda początkowi naszego życia nic już nie zagrozi, ale niepewny jest jeszcze koniec. A manipulacja życiem jest zawsze obosieczną bronią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/in-vitro-debata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>36</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/miedzynarodowy-dzien-praw-czlowieka/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/miedzynarodowy-dzien-praw-czlowieka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 21:51:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=1566</guid>
		<description><![CDATA[Minęło ponad sześćdziesiąt lat od momentu uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. To wystarczająco długi okres, by pokusić się o pewne syntetyzujące refleksje. Odkryto prawa człowieka! Brzmi to prawie tak dumnie, jak odkrycie drogi morskiej do Indii, jak podważenie systemu Ptolemeusza. A w rzeczywistości można to porównać najwyżej z Rewolucją Francuską (sic!). Sądzę, że prawa człowieka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Minęło ponad sześćdziesiąt lat od momentu uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. To wystarczająco długi okres, by pokusić się o pewne syntetyzujące refleksje. Odkryto prawa człowieka! Brzmi to prawie tak dumnie, jak odkrycie drogi morskiej do Indii, jak podważenie systemu Ptolemeusza. A w rzeczywistości można to porównać najwyżej z Rewolucją Francuską (sic!).</p>
<p>Sądzę, że prawa człowieka odkrył KTOŚ znacznie wcześniej. One chyba nie są młodsze od człowieka. Problem tylko w tym, że wraz z prawami pojawiła się w człowieku WOLNOŚĆ…, ale jakby niedopracowana. Wolność „do” nie tylko niewolniczego „wdrażania” praw w życie, ale również wolność „od” respektowania tych praw. Człowiek ma bowiem pewien „luz egzystencjalny”, który sprawia, że nie od razu widzi konsekwencje wszystkich swoich działań. To na co narzeka dzisiaj, zasadniczo nie dokonało się wczoraj. Większość z trudnych spraw jakie nosi jest wypadkową wcześniejszych jego wyborów.</p>
<p>Jaki zatem prezent można by przygotować z okazji dzisiejszego jubileuszu? Wydaje się, że najpiękniejszym prezentem może być ROZUMNOŚĆ. To ona broniła praw człowieka na wiele wieków przed ogłoszeniem Powszechnej Deklaracji. I to jej brak sprawia, że sześćdziesiąt lat po fakcie proklamacji tego dokumentu prawa człowieka bywają ciągle łamane.</p>
<p>Sekretarz Generalny ONZ powiedział przy tej okazji, że jednym z powodów nierespektowania praw człowieka jest mały poziom ich uświadomienia. Ale myślę, że potrzebna jest mała dopowiedź. Faktycznie trzeba sobie uświadomić te prawa. Ale trzeba też zauważenia, że nie zawsze uświadamia nam je nasz własny rozum. Czasami uświadamia nam je KTOŚ, a czasami tylko ktoś. A co mówi rozum?</p>
<p>Mówi, że skoro są niezbywalne, potrzebują zabezpieczenia, nie zaś Prometeusza wykradającego bogom ogień. Nie obdaruje nas prawami człowieka ani lewica ani prawica. Nie musimy być za nie wdzięczni ani liberałom ani konserwatystom. Wymienione partie czy systemy mogą je lepiej czy gorzej zabezpieczyć. Ale jeśli prawa te są niezbywalne, to nie można ich stawiać na równi z uchwałami o obecności Polski w Unii Europejskiej czy z uchwałami o podatku VAT. Człowiek może o nich mówić, ale nie może ich stwarzać. Może je odkryć jak Kopernik słońce. Ale na tym zasługa Kopernika się kończy.</p>
<p>Nie chcąc wikłać się filozoficzno-teologiczne spory, pragnę tylko zadać pytanie, jakie stawia sobie i innym dziecko na etapie preideologicznym: DLACZEGO?</p>
<p>Dlaczego człowiek ma prawa, dlaczego są niezbywalne, dlaczego chce je łamać, gdy chce człowieka zniewolić. A potem dlaczego je oddaje, kiedy wzrasta ludzka świadomość?</p>
<p>Pytanie „dlaczego?” stawia się wtedy, gdy coś JEST a nie wiem DLACZEGO JEST. Prawa człowieka SĄ. Natura ludzka JEST. Ba, nawet człowiek, żeby mógł pomyśleć najpierw MUSI BYĆ.</p>
<p>Dlaczego?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/miedzynarodowy-dzien-praw-czlowieka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trybunał Praw Człowieka?</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trybunal-praw-czlowieka/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trybunal-praw-czlowieka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 23:25:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=976</guid>
		<description><![CDATA[http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?action=html&#38;documentId=857732&#38;portal=hbkm&#38;source=externalbydocnumber&#38;table=F69A27FD8FB86142BF01C1166DEA398649 Mówiąc o prawach człowieka, trzeba mieć na uwadze fakt, iż różnią się one zasadniczo od tzw. prawa stanowionego. Dla mniej wtajemniczonych w problematykę, można by tę różnicę oddać obrazowo poprzez zestawienie odkrycia jakiejś planety z „odkryciem” plastikowego opakowania. Oczywiście fizyk i astronom będzie zawsze bardziej pokorny, bo ma świadomość, że on świata nie stwarza, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?action=html&amp;documentId=857732&amp;portal=hbkm&amp;source=externalbydocnumber&amp;table=F69A27FD8FB86142BF01C1166DEA398649">http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?action=html&amp;documentId=857732&amp;portal=hbkm&amp;source=externalbydocnumber&amp;table=F69A27FD8FB86142BF01C1166DEA398649</a></p>
<p>Mówiąc o prawach człowieka, trzeba mieć na uwadze fakt, iż różnią się one zasadniczo od tzw. prawa stanowionego. Dla mniej wtajemniczonych w problematykę, można by tę różnicę oddać obrazowo poprzez zestawienie odkrycia jakiejś planety z „odkryciem” plastikowego opakowania. Oczywiście fizyk i astronom będzie zawsze bardziej pokorny, bo ma świadomość, że on świata nie stwarza, że świat istniał zanim on go odkrył. Zupełnie przeciwną postawę przyjmie wynalazca plastikowego opakowania. To przecież on stworzył śmieć, który nie chce w sposób naturalny się rozkładać. Po ostatniej decyzji Trybunału Praw Człowieka (zakaz umieszczania krzyża w miejscach publicznych), takimi plastikowymi wynalazcami zdają się być jego sędziowie. Przestało zachwycać ich to, co jest, więc zaczęli wymyślać prawa człowieka, z których pierwsze jest prawem człowieka do wolności od posiadania praw.</p>
<p>Otóż panowie sędziowie, nie jesteście zbyt odkrywczy – co najwyżej osiągnęliście poziom producentów plastikowych opakowań. Człowiek bowiem wbrew pozorom nie ma aż tak wielu praw, by nad nimi debatować. Ma on niewątpliwie silną świadomość daru życia, zatem musi mieć do niego prawo. Ta sama świadomość podpowiada człowiekowi, że jego natura nie godzi się na niewolę – musi mieć zatem prawo do wolności. A wolność, to przede wszystkim prawo do wyrażenia siebie. Zatem fundamentalne prawo do prawdy o sobie, by najpierw siebie poznać, potem prawo do opowiedzenia o tym komuś drugiemu, prawo do zakomunikowania światu swoich kolejnych odkryć: drugiego człowieka, Boga. Ktoś może się z tym nie zgadzać, tak jak ja mam prawo nie zgadzać się z odkryciami drugiego człowieka, ale mamy prawo o tym mówić, bo inaczej wracamy do totalitarnej cenzury. Starsi pamiętają lekcję historii o społeczeństwie bez Boga, bez religii, bez krzyża.</p>
<p>Zatem jeśli broni się praw człowieka to tylko przez ich rozwijanie a nie ograniczanie. Bo jeśli dla przykładu większość rodziców będzie wierząca, to niby w imię czego nie może powiesić krzyża w publicznym miejscu? Pisałem już kiedyś o innej patologii życia społecznego, a mianowicie tej, że katecheta nie może być wychowawcą klasy, bo będzie przekonywał do religii, natomiast wojujący ateista może nim być bez problemu, gdyż… nie będzie nawoływał do religii. Wystarczy mieć mózg chociażby wielkości orzeszka, by zrozumieć, że nie chodzi o tolerancję tylko prymitywną, jak w PRL-u walkę z religią. Chociaż – z całym szacunkiem do współczesnych aparatczyków – tamci z PRL-u przygotowaniem bili obecnych na głowę. Oni nie służyli dobrej sprawie, ale inteligentni to oni jednak byli.</p>
<p>A dzisiaj?</p>
<p>Trybunał Praw Człowieka zajmuje się pozbawianiem człowieka jego praw. Można odnieść wrażenie, że Europa, w której przychodzi nam żyć coraz mniej przypomina kontynent oparty na myśleniu, zmaganiu, poszukiwaniu. Wydaje się, że staje się ona coraz bardziej faktem medialnym.  Czasem nachodzi mnie pragnienie, by na kilka dni, no może tygodni, zabrakło prądu. Wtedy część tzw. rzeczywistości przestałaby istnieć, a zostałoby tylko to, co RZECZYWISTE.</p>
<p>A dzisiaj dodatkowo zadaję sobie pytanie, czy Trybunał Praw Człowieka w obecnej formie wytrzymałby próbę braku prądu?</p>
<p>Jest to zachęta do prostego eksperymentu – wyłączenia wszystkiego, co sprawia pozór stwarzania rzeczywistości. A może okaże się, że bez prądu przeżyje tylko prawdziwy człowiek, prosty zaś eksperyment stanie się nowym epokowym odkryciem: entropii głupich rządów i praw na rzecz tego, co JEST?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/trybunal-praw-czlowieka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawa człowieka &#8211; stara ideologia czy nowa utopia?</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/prawa-czlowieka-stara-ideologia-czy-nowa-utopia/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/prawa-czlowieka-stara-ideologia-czy-nowa-utopia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2004 23:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[Od lat 90. XX wieku daje się zauważyć niesamowite ożywienie w literaturze przedmiotu poświęconej prawom człowieka. W pierwszym odruchu można stwierdzić, że to dobry znak. Świadczy bowiem o zwiększaniu się samoświadomości człowieka jako podmiotu praw. Każde jednak ożywienie dokonuje się w określonym kontekście: realnym, ideologicznym lub po prostu utopijnym. Pierwszy kontekst jest oczywisty. Dwa kolejne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Od lat 90. XX wieku daje się zauważyć niesamowite ożywienie w literaturze przedmiotu poświęconej prawom człowieka. W pierwszym odruchu można stwierdzić, że to dobry znak. Świadczy bowiem o zwiększaniu się samoświadomości człowieka jako podmiotu praw. Każde jednak ożywienie dokonuje się w określonym kontekście: realnym, ideologicznym lub po prostu utopijnym. Pierwszy kontekst jest oczywisty. Dwa kolejne pokazują, że jeśli nawet rysuje się w nich pewną prawdę o człowieku, jest to już prawda „uwikłana”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Czy i w co uwikłana jest prawda o prawach człowieka? Kilka przykładów. Pierwszy dotyczy np. Czeczeni, Afganistanu czy Iraku. Chodzi o to, że w imię praw człowieka podejmuje się walkę z dyktaturą, terroryzmem. Nie przeszkadza to jednak w łamaniu praw np. cywilów zamieszkujących owe pozbawione praw regiony. Drugi kontekst dotyczy akcesji Turcji do struktur Unii Europejskiej. Prawa człowieka traktuje się jako „opóźniacz” usprawiedliwiany inną koncepcją tych praw, a w praktyce chodzi o niebezpieczeństwo konfrontacji przyzwyczajeń europejskich w myśleniu o człowieku, z zupełnie innym systemem antropologicznym. Wreszcie trzeci kontekst to Chiny. Z jednej strony dostrzega się ewidentne łamanie fundamentalnych praw człowieka, z drugiej zaś, ze względów gospodarczych i ekonomicznych usiłuje się dyplomatycznie przemilczeć ten fakt.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>O jakie więc prawa chodzi? Jakiego człowieka mają chronić? Według czyjego wyobrażenia? Są to tylko pozornie retoryczne pytania. W rzeczywistości ukazują słabość systemu ochrony praw, a co za tym idzie, wskazują na niebezpieczeństwo, iż stwierdzenia <em style="mso-bidi-font-style: normal;">każdy, wszyscy</em>, wcale nie gwarantują spokoju i bezpieczeństwa konkretnego człowieka, którego prawa mają chronić. Kto więc ma ustalać prawa, ich zakres i ewentualną ochronę? Wydaje się, że nowym zabezpieczeniem praw staje się realizm ekonomiczny i polityczny. Problem tylko w tym, że to człowiek miał być motywem i celem zarówno porządku ekonomicznego i politycznego, jak również praw człowieka. O tym jednak profilaktyczne woli się milczeć. I to właśnie stawia pytanie o starą ideologię i nową utopię.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/prawa-czlowieka-stara-ideologia-czy-nowa-utopia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>POLSKA WOBEC PRAW CZŁOWIEKA</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/polska-wobec-praw-czlowieka/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/polska-wobec-praw-czlowieka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Nov 2004 23:01:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=446</guid>
		<description><![CDATA[CZY PRAWA CZŁOWIEKA WOBEC POLSKI (refleksja w rocznicę odzyskania niepodległości)   W ostatnich dniach Komitet Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych zalecił Polsce liberalizację ustawodawstwa aborcyjnego. W tym właśnie kontekście wypowiedział się koordynator systemu ONZ w Polsce Jaime Ruiz de Santiago stwierdzając, że &#8222;jednym z podstawowych zadań dla Polski i innych państw jest respektowanie praw człowieka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"></p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="center"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold;">CZY PRAWA CZŁOWIEKA WOBEC POLSKI</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="center"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold;">(refleksja w rocznicę odzyskania niepodległości)</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">  W ostatnich dniach Komitet Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych zalecił Polsce liberalizację ustawodawstwa aborcyjnego. W tym właśnie kontekście wypowiedział się koordynator systemu ONZ w Polsce Jaime Ruiz de Santiago stwierdzając, że &#8222;jednym z podstawowych zadań dla Polski i innych państw jest respektowanie praw człowieka i praw rodziny&#8221;. Czym są zatem prawa człowieka i prawa rodziny i na czym polega brak respektowania tych praw ze strony Polski?</span></p>
<p></span></p>
<p style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">            Różne są sposoby określania i interpretacji praw. Jednym z istotnych aspektów jest problematyka ich ugruntowania, a więc pytanie o to, w czym i dlaczego prawa człowieka znajdują uzasadnienie. Chodzi więc o koncepcję praw, człowieka i rodziny. Większość prawników zastrzega się, że zadaniem prawa nie jest tworzenie koncepcji antropologicznych, gdyż to należy np. do filozofii. Czy jednak konkretny wyraz formułowanych praw nie zawiera w sobie odniesienia do konkretnej antropologii? Czy zatem broni się człowieka przed zagrożeniem jego praw, czy też chodzi raczej o obronę funkcjonujących praw przed człowiekiem, który mógłby się domagać ich głębszego uzasadnienia?</span></p>
<p style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">            Podobny problem przeżywano w ekonomii i w życiu gospodarczym mówiąc o tzw. decyzjach społecznych. Powoływano się przy tym na zasadę, iż fundamentów gry ekonomicznej nie można ciągle podważać, gdyż inaczej nigdy nie rozpocznie się samej gry. Mówiąc inaczej, nie można pytać o podstawy, gdyż te nie są do końca rozstrzygalne, zatem trzeba stworzyć funkcjonalny system praw i respektować jego przestrzeganie. Nie jest moim celem zachęcanie do łamania praw człowieka w obecnej formie. Pragnę tylko postawić jedno konkretne pytanie: Czy określone lobby jest wystarczającym ugruntowaniem praw człowieka i czy człowiek respektujący taką formę praw powinien czuć się bezpieczniej? Pytanie o koncepcję człowieka będzie wracało tyle razy, ile razy człowiek postawi sobie pytanie o to, kim jest, gdyż do natury praw i ich ochrony należy ochrona konkretnej treści prawnej, zaś treścią fundamentalną w prawach człowieka jest on sam. Nie dokona się obrony praw człowieka bez człowieka, a większościowa zgoda nie jest wystarczająca do rozwiązania kwestii fundamentalnych dotyczących natury praw, człowieka i rodziny. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/polska-wobec-praw-czlowieka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

