<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jarosław A. Sobkowiak &#187; małżeństwo i rodzina</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tag/malzenstwo-i-rodzina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 10:59:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Żyj kolorowo</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zyj-kolorowo/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zyj-kolorowo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2004 22:37:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[małżeństwo i rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=422</guid>
		<description><![CDATA[Wakacyjny nastrój udziela mi się coraz częściej. Dzisiaj przyszły mi na pamięć słowa innej piosenki: żyj kolorowo. Współgra to z leżącą na moim biurku „Polityką”, szczególnie z artykułem Jacka Żakowskiego Jak zrobić dzieci? Wczoraj rozmawiałem z jedną bardzo szacowną Francuzką. Rozmawialiśmy o wolności, tolerancji, potem o wizycie papieża w Lourdes. I właśnie w kontekście wizyty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Wakacyjny nastrój udziela mi się coraz częściej. Dzisiaj przyszły mi na pamięć słowa innej piosenki: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">żyj kolorowo</em>. Współgra to z leżącą na moim biurku „Polityką”, szczególnie z artykułem Jacka Żakowskiego <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Jak zrobić dzieci? </em>Wczoraj rozmawiałem z jedną bardzo szacowną Francuzką. Rozmawialiśmy o wolności, tolerancji, potem o wizycie papieża w Lourdes. I właśnie w kontekście wizyty papieża moja rozmówczyni stwierdziła, że do Lourdes pojadą tylko dewotki, Portugalczycy i „kolorowi”, jeśli mają pieniądze. „Kolorowi”. To słowo nie jest słyszalne na salonach, natomiast jest wszechobecne przy okazji wyrażania niechęci do tego, przed czym Francuzi przez lata uciekali. A uciekali również przed dziećmi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Owi „kolorowi” przypominają o bardzo fundamentalnych, ludzkich sprawach. Przypominają, że wiara ma sens, że można zachwycić się deszczem, że można urządzić świetną zabawę praktycznie bez pieniędzy, i że można mieć dzieci… Ile? W miłości kalkulacja towarzyszy życiu, nie zaś je organizuje. I może właśnie dlatego „kolorowi” są chodzącym wyrzutem sumienia dla tych, którzy zmarnowali sobie życie a teraz czekają, żeby piesek czy kotek okazał się bardziej wdzięczny. Zwierzęta niestety też potrafią się mścić za pozbawianie ich dzieci.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Tak czy inaczej, przeżywa się świat par sterylnych, pewnie niedługo przeżyje się świat <em style="mso-bidi-font-style: normal;">singli</em>, chociaż jeszcze za wcześnie na owoce takiego stylu życia. I może wtedy zaczniemy uczyć się od „kolorowych” jak powinien żyć „biały człowiek”. Może też wtedy zrozumiemy, że <em style="mso-bidi-font-style: normal;">żyć kolorowo</em> nie musi kojarzyć się ze stopą życiową, wygodą, komfortem, a może kojarzyć się po prostu z życiem. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zyj-kolorowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małżeństwo czy rodzina?</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/malzenstwo-czy-rodzina/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/malzenstwo-czy-rodzina/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2004 22:28:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[małżeństwo i rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[moralność]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=411</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach wiele dyskutuje się na temat przyszłości rodziny. Dyskusji tej towarzyszy powoływanie się na ewolucję nie tylko obyczajowości, ale również świadomości praw człowieka. Ukazuje się możliwość pluralizmu modeli rodziny, w którym dopuszcza się: tradycyjny – matka, ojciec i dziecko, jednopłciowy – kobiety lub mężczyźni oraz dziecko, wreszcie model, który można by nazwać płodnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">W ostatnich dniach wiele dyskutuje się na temat przyszłości rodziny. Dyskusji tej towarzyszy powoływanie się na ewolucję nie tylko obyczajowości, ale również świadomości praw człowieka. Ukazuje się możliwość pluralizmu modeli rodziny, w którym dopuszcza się: tradycyjny – matka, ojciec i dziecko, jednopłciowy – kobiety lub mężczyźni oraz dziecko, wreszcie model, który można by nazwać <em style="mso-bidi-font-style: normal;">płodnym singlem</em> – kobieta samotnie wychowująca dziecko. Przywołuje się przy tym coraz większą świadomość społeczeństwa w kwestii praw człowieka i budowania nowoczesnych struktur życia społecznego.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Rodzą się jednak dwie wątpliwości. Po pierwsze, o czyje prawa chodzi – osoby dorosłej czy dziecka, i któremu z praw należałoby przyznać priorytet, jeśli te dwa rodzaje praw są w konflikcie? Podstawowy błąd zdaje się polegać na tym, że rozważa się te dwie grupy praw rozłącznie, a przecież w odniesieniu do rodziny rozdzielić ich nie można. Nawet bowiem z punktu widzenia psychologii do pełnego rozwoju dziecka potrzeba zarówno wpływu ojca jak też matki. O czyje więc prawa chodzi w pierwszym rzędzie?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Drugie pytanie dotyczy fundamentu praw. Chodzi w nim o to czy związek mężczyzny i kobiety oraz rodzina zbudowana na takim związku wynikają tylko z prawa stanowionego czy też mają podbudowę w prawie naturalnym? W konsekwencji chodzi więc o to, czy podważa się jeden z modeli historycznych małżeństwa i rodziny, czy też podważa się samą koncepcję natury człowieka? Obok tych pytań nie można przejść obojętnie.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/malzenstwo-czy-rodzina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

