<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jarosław A. Sobkowiak &#187; godność</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/tag/godnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Jun 2010 09:43:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Savoir-vivre studenta Uniwersytetu</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/savoir-vivre-studenta-uniwersytetu/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/savoir-vivre-studenta-uniwersytetu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 13:07:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[świat odniesień]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=939</guid>
		<description><![CDATA[Każdy nauczyciel akademicki doświadczył zapewne w swojej pracy studentów, którzy – najogólniej mówiąc – nieco odstają od standardów przyjętych w danej społeczności. Niestety w ostatnich latach nasila się zjawisko braku fundamentalnej kultury w zakresie słowa i zachowania. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że pomiędzy narzekaniem na zachowanie gimnazjalisty a oceną zachowania studenta zachodzi spora [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy nauczyciel akademicki doświadczył zapewne w swojej pracy studentów, którzy – najogólniej mówiąc – nieco odstają od standardów przyjętych w danej społeczności. Niestety w ostatnich latach nasila się zjawisko braku fundamentalnej kultury w zakresie słowa i zachowania. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że pomiędzy narzekaniem na zachowanie gimnazjalisty a oceną zachowania studenta zachodzi spora różnica – przede wszystkim czasowa. A czas jest wielkością mierzalną i podlegającą ocenie: płaci się za czas pracy, rozlicza z czasu, uczy człowieka wykorzystywać czas. Czas to również okres na nabycie ogłady, przecież wykształcenie zobowiązuje.</p>
<p>W słowach roty przysięgi student ślubuje m.in.:  <em>darzyć szacunkiem nauczycieli akademickich i innych pracowników Uniwersytetu</em>. Szacunek można wyrazić na wiele sposobów, ale w relacjach okazjonalnych – a do takich, zwłaszcza dla niektórych studentów można zaliczyć wykłady – wyrazem szacunku jest kultura słowa i zachowanie.  Kiedyś podczas wykładu, po zwróceniu uwagi studentowi (przyszłemu dziennikarzowi) za jego niestosowne zachowanie zapytałem, czy nie zastanawiał się, dlaczego prezenterzy telewizyjni zachowują się inaczej? Odpowiedział wtedy: <em>za 40. tys. miesięcznie te</em><em>ż</em><em> bym się tak zachowywa</em><em>ł</em><em>. </em></p>
<p>Zbyt długo zajmuję się etyką i filozofią moralności, by nie wiedzieć, że nie ma działania bez motywów. Okazuje się jednak, iż żyłem w słodkiej ignorancji (dopowiedzmy dla pewności – niewiedzy), że na studia przychodzą osoby, które mają nieco głębsze motywy dla swoich postaw niż 40 tys. miesięcznie. Oczywiście to jest tylko margines zachowań. Zdecydowana większość studentów jakich spotykam, to ludzie wielkiej kultury, szukający prawdy, zgłębiający wiedzę oraz szukający własnego miejsca w pluralizmie poglądów i postaw. Niemniej, nawet jeśli zachowania naganne stanowią mały margines całości zachowań, warto głośno i bezpośrednio je piętnować.</p>
<p>Uniwersytet jest miejscem, gdzie kształtuje się całego człowieka – nie tylko intelekt, który ujawnia się dopiero powyżej kwoty 40 tys. za miesiąc. Kultura jest całokształtem zachowań i – powtórzę raz jeszcze to, co moim studentom powtarzam ciągle – kulturę człowieka poznaje się nie w wyjątkowych sytuacjach publicznych, ale o drugiej w nocy przy własnej lodówce. Nie mówiąc już o wykładach…</p>
<p>Jaką więc terapię zaproponować tym, którzy nie rozumieją o czym mówię? Od czasu do czasu skonfrontować postawy zaczerpnięte z programów typu „talk-show” z postawami chociażby prezenterów wiadomości. A nuż zrodzi się jakaś refleksja…</p>
<p>(proszę o komentarze imienne, podając związek z problematyką: uczeń, student, bądź nauczyciel).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/savoir-vivre-studenta-uniwersytetu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po prostu bogaćcie się</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/po-prostu-bogaccie-sie/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/po-prostu-bogaccie-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 07:27:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[bogactwo]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jarsob.nazwa.pl/www/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Znamy dobrze tę odpowiedź na pytanie jednego z polityków, co zrobić, żeby nas szanowali. A my pozwalamy bogacić się innym naszym kosztem. Bogacić nie tylko finansowo. Zbija się na nas również kapitał polityczny. Mam na myśli ostatnie posunięcia dokonujące się w iście niecodziennej współpracy USA i Rosji.
Długimi mackami tej formy współpracy doświadczono mnie już ładne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znamy dobrze tę odpowiedź na pytanie jednego z polityków, co zrobić, żeby nas szanowali. A my pozwalamy bogacić się innym naszym kosztem. Bogacić nie tylko finansowo. Zbija się na nas również kapitał polityczny. Mam na myśli ostatnie posunięcia dokonujące się w iście niecodziennej współpracy USA i Rosji.</p>
<p>Długimi mackami tej formy współpracy doświadczono mnie już ładne parę lat temu, gdy za publiczne radiowe potępienie wojny w Iraku byłem traktowany na Polskiej granicy wschodniej (wtedy jeszcze z paszportami) jak przestępca: straż graniczna tłumaczyła to zbieżnością danych z człowiekiem ściganym listem gończym. Swoją drogą, ciekawe czy go znaleźli?</p>
<p>Potem mieliśmy jeszcze kilka epizodów wprowadzania demokracji w świecie z naszym udziałem. To tłumaczy dlaczego u nas jest taka zapóźniona – kraj katolicki nie może sobie pozwolić na egoizm: Najpierw inni!</p>
<p>Szkoda, że nie lubimy historii, dzięki niej można by uniknąć kompromitacji międzynarodowej przynajmniej kilka razy. I szkoda, że nie wierzymy prawdziwie, dzięki wierze byłaby już nad nami inna tarcza, trochę starsza niż ponad dwustuletnia demokracja ucząca cały świat demokracji.</p>
<p>A co do tego, żeby nas szanowali… Nie łudźmy się. Wielkie hasła mają to do siebie, że nosi się je na pochodach, a potem leżą w schowkach. To co liczy się w dzisiejszym świecie wielkich to nie demokracja. To co się liczy to pieniądz. Bogaćmy się więc, a może kiedyś będą nas szanować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/po-prostu-bogaccie-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taniec z życiem&#8230; to nie taniec z gwiazdami</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/taniec-z-zyciem-to-nie-taniec-z-gwiazdami/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/taniec-z-zyciem-to-nie-taniec-z-gwiazdami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jun 2008 21:45:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=378</guid>
		<description><![CDATA[Uparcie i skrycie, och życie kocham cię, nad życie, (…) poznawać pragnę cię w zachwycie… śpiewała kiedyś dumnie Edyta Geppert. Piosenka piękna, choć trudna nie tylko wokalnie, ale i przez swój morał. Czy dziś miałaby szansę powstać..? Gdy życie codzienne jest bardziej modne i wygodne, z powszechnym przyzwoleniem na kłamstwo, niż życie jakieś, niż moje, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Uparcie i skrycie, och życie kocham cię, nad życie, (…) poznawać pragnę cię w zachwycie…</span></em><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> śpiewała kiedyś dumnie Edyta Geppert. Piosenka piękna, choć trudna nie tylko wokalnie, ale i przez swój morał. Czy dziś miałaby szansę powstać..? Gdy życie codzienne jest bardziej modne i wygodne, z powszechnym przyzwoleniem na kłamstwo, niż życie <em style="mso-bidi-font-style: normal;">jakieś</em>, niż moje, niż wyjątkowe, niepowtarzalne… </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Każde pytanie o sens, o przemijanie, o ideały i o normy jest trudne, co nie znaczy, że do odrzucenia. Ernest Bryll zapytany dlaczego nazwał swój nowy tomik wierszy <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Trzecia nad ranem</em>, odpowiedział, że <em style="mso-bidi-font-style: normal;">kiedy człowiek ma już swoje lata przychodzi czas, gdy budzi się nad ranem i powraca do przeszłości</em>. <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Przypomina sobie wtedy co zrobił źle, kiedy się ześwinił, choć nie było wiadomo czemu</em>…<em style="mso-bidi-font-style: normal;"> (…) może nawet ludzie o tym ześwinieniu nie pamiętają, ale ja o tym pamiętam i to mnie prześladuje</em>. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Czy dziś, w dobie Internetu i mediów, gdy nic nie jest już tajemnicą, trzeba czekać, by mieć <em style="mso-bidi-font-style: normal;">te swoje lata</em> na refleksję nad dziełem, jakie wyrzeźbił mistrz-życie? Okazuje się, ze tak, bo kiedy my biegniemy przez kolejne dni, myślą za nas inni, myślą media, okoliczności. Gdy my zaczynamy myśleć, okazuje się, że wiele z tego życia uciekło bezpowrotnie i można już tylko przeprosić…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-spacerun: yes;"> </span>Jak przestać bać się trudnych pytań? <span style="mso-spacerun: yes;"> </span>Jak żyć, by nie przegrać? Jak żyć, by nie żałować..? </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Można zgodnie z zasadą <em style="mso-bidi-font-style: normal;">carpe diem</em>, można ciągle biec w wyścigu szczurów po oszklonych wieżowcach, można zamknąć się przed całym światem w domku na Mazurach, można też być sobą i u siebie, czyli człowiekiem z pamięcią, posiadającym przestrzeń doświadczeń i patrzącym w przyszłość, w swój horyzont oczekiwań.<span style="mso-spacerun: yes;">  </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Przeszłość i przyszłość łączy jednak teraźniejszość. Teraźniejszość wymagająca i dynamiczna, która nie zgadza się na „grubą kreskę”, bo w człowieku istnieje coś takiego jak pamięć. Nie zgadza się także, by narzekać na konflikt pokoleń, na trudne i złe czasy, na to, że <em style="mso-bidi-font-style: normal;">kiedyś to było inaczej</em>…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Pamięć pozwala na zachowanie ciągłości, by nie zapomnieć, że był czas ześwinienia, ale jest też czas nadziei i marzeń, czas, by zdążyć naprawić swoją nijakość. Pamięć, pozwala także z dumą i honorem obejrzeć się za siebie, zachować to, co przeminęło tylko w czasie, a w sercu wciąż trwa. Pamięć pozwala pamiętać o czasach <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Solidarności</em>, mimo iż dziś książka o <em style="mso-bidi-font-style: normal;">złych bohaterach tamtych czasów</em> goni książkę, pozwoli wspominać młodego sportowca, który mimo ciężkiej choroby do końca potrafił być człowiekiem, żoną i matką, pozwala w końcu powiedzieć, że choć mogę podróżować po całym świecie, to i tak zawsze wracam do siebie… </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">…czyli gdzie? Tam, gdzie są moje korzenie, kawałek mnie, który bez względu na porę dnia i nocy, mimo zmienności zdarzeń, powie o mnie to samo. Tam gdzie jest moja teraźniejszość, wskazująca zawsze na to, co <em style="mso-bidi-font-style: normal;">przed</em> i na to, co <em style="mso-bidi-font-style: normal;">po</em>…, która pozwoli zanucić: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">kocham cię życie, poznawać pragnę cię w zachwycie, i spotkać człowieka, który tak życie kocha i tak jak ja Nadzieję ma…</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 6;">                                                                                              </span><span style="mso-tab-count: 1;">                </span><span style="mso-tab-count: 1;">                </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="right"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">DS</span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="right"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="right"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">…<em style="mso-bidi-font-style: normal;">To nie taniec z gwiazdami</em></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Każdy, kto próbował choć raz w życiu zatańczyć, wie doskonale, że w tańcu są tylko dwie opcje: prowadzić, albo dać się prowadzić. Dzisiaj zaczyna nas pociągać inny taniec. Nie jest ważne kto prowadzi, kto daje się prowadzić. W tańcu nie jest już ważny kunszt. Dzisiaj w tańcu najważniejsza jest gwiazda, czasem zdolna podnieść ciężary a udająca motylka. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Gwiazda jest najważniejsza!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Nie musi być mądrze, nie musi być poprawnie. Ważne byle z gwiazdą. I tak oto gwiazdy zaczęły na nowo wpływać na nasze życie. Obniżył nam się tylko firmament. Gwiazd nie trzeba już wypatrywać wysoko w górze. Przemykają na wysokości oczu bytu zakotwiczonego w wygodnym fotelu. Można nawet uwierzyć, że to fotel jest na wysokości gwiazd. A skoro tak, to może i ja jestem gwiazdą?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Jeszcze tylko leniwie wysłany SMS decydujący o losach gwiazdy, czyli świata, bo przecież gwiazdy wpływają na życie. Trudno się cieszyć życiem, gdy najwyższym pułapem jest byt zatopiony w fotelu w towarzystwie błaznujących gwiazd. Już nawet przyszłość nie jest tak ciekawa, bo przecież nie wyczytam jej z moich gwiazd, Może więc warto wstać z fotela, wyjść na zewnątrz, spojrzeć w niebo i dostrzec gwiazdy… te prawdziwe. Może wtedy życie nabierze sensu, może znowu pomyśli się o przyszłości, tej zapisanej w gwiazdach. I może na nowo nauczymy się cieszyć… życiem, tym zwyczajnym, „pod gwiazdami”, prawdziwymi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; margin: 0cm 0cm 0pt;" align="right"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Jarosław A. Sobkowiak</span></em><em style="mso-bidi-font-style: normal;"></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/taniec-z-zyciem-to-nie-taniec-z-gwiazdami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bóg w człowieku</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-w-czlowieku/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-w-czlowieku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Dec 2007 22:02:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=390</guid>
		<description><![CDATA[Zdarza się, iż kiedy czekamy na coś wielkiego, wtedy nawet nie do końca świadomie pomniejszamy znaczenie rzeczywistości. Dzieje się tak wtedy, gdy musimy podjąć jakiś wysiłek, zmienić swoje plany, słowem – wyruszyć z ziemi naszych przyzwyczajeń.
 
Bóg pozornie tego nie oczekuje. Czekanie na Niego pozwala zachować status quo. I wtedy można odnieść wrażenie, że na nic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Zdarza się, iż kiedy czekamy na coś wielkiego, wtedy nawet nie do końca świadomie pomniejszamy znaczenie rzeczywistości. Dzieje się tak wtedy, gdy musimy podjąć jakiś wysiłek, zmienić swoje plany, słowem – wyruszyć z ziemi naszych przyzwyczajeń.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Bóg pozornie tego nie oczekuje. Czekanie na Niego pozwala zachować <em style="mso-bidi-font-style: normal;">status quo. </em>I wtedy można odnieść wrażenie, że na nic nie czekamy. Brak człowieka zauważamy, gdy odchodzi. Bóg nie opuści nas nigdy i może właśnie dlatego nie wpisujemy go w kontekst naszych oczekiwań.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">On nie odejdzie, ale może odejść człowiek. I wtedy pozostałby smutek, że Miłość była na wyciągnięcie ręki, tylko człowiek jej nie rozpoznał.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-w-czlowieku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie zależne od mienia</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zcie-zalezne-od-mienia/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zcie-zalezne-od-mienia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 May 2005 23:52:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[kondycja ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[sens życia]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=493</guid>
		<description><![CDATA[Znamy dobrze fragment Ewangelii według św. Łukasza: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet, gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. Jest to – filozoficznie rzecz ujmując – jedna z wielu oczywistości. Filozoficznie bez wątpienia, ale czy życiowo?
Doświadczamy kolejnych sytuacji, gdzie ktoś sprzedaje coś, czasem samego siebie za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-font-family: Arial;">Znamy dobrze fragment Ewangelii według św. Łukasza: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet, gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia</em>. Jest to – filozoficznie rzecz ujmując – jedna z wielu oczywistości. Filozoficznie bez wątpienia, ale czy życiowo?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-font-family: Arial;">Doświadczamy kolejnych sytuacji, gdzie ktoś sprzedaje coś, czasem samego siebie za mienie. Ostatnio jesteśmy świadkami kupczenia honorem i godnością. Ktoś, będąc przegranym w kraju, próbuje wbrew interesom własnego narodu torować sobie drogę do nowego, nie ważne czy Jorku – do „nowego” za cenę godności i honoru. To nas oburza. Nas, to znaczy kogo? Mojej strony nie czytają wszyscy, nie odpowiadają na ankietę wszyscy. Odpowiadają i tak ci „inni”. Nie burzą się natomiast ci, którzy w codziennym życiu kupczą swoją godnością. Rodzi się więc pytanie: Czy jesteśmy lepsi, czy pozbawieni okazji do sprawdzenia siebie? Czy jesteśmy bardziej honorowi, bo biedni; czy też biedni, bo honorowi?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-font-family: Arial;">Pytanie trudne. I zanim osądzi się zbyt łatwo kogokolwiek, należałoby osądzić siebie. Przywołać sytuacje z własnego życia, w których sprzedało się kawałek siebie za mienie, czasem bardzo skromne. Jeśli natomiast własne życie okazało się pasmem wygranych, wtedy można być dumnym i bardziej surowym dla innych. Bo tak to już jest, że każdy święty jest dla nas wezwaniem i pytaniem o naszą świętość, zaś każdy grzesznik i człowiek nieuczciwy pytaniem o naszą grzeszność i nieuczciwość. Czyżby więc życie zależało od mienia?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/zcie-zalezne-od-mienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
