<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jarosław A. Sobkowiak &#187; świętowanie</title>
	<atom:link href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/category/swietowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl</link>
	<description>Dr, pracownik naukowo-dydaktyczny. Strona zawiera felietony z lat 2004-2009 ciągle uaktualniane. Ponadto informacje o autorze, strony dla studentów. Strona jest wyposażona w drzewko tagów oraz wyszukiwanie poprzez kategorie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 10:59:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Sens świętowania</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/sens-swietowania/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/sens-swietowania/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 May 2009 21:54:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[świętowanie]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=716</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy mówimy o mijającym czasie, zakładamy przynajmniej kilka sposobów jego podziału: czas „chronos” – a więc rozpatrywany w kategoriach przeszłości, teraźniejszości i przyszłości; czas „kairos” – czas w znaczeniu religijnym, odwołujący się do prawdy o zbawieniu; czas „biblijny” – wypełniony rytmem świętowania. To sens święta nadawał rytm i sens ludzkiej egzystencji. Tak było, kiedy ludzki rozum [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Kiedy mówimy o mijającym czasie, zakładamy przynajmniej kilka sposobów jego podziału: czas „chronos” – a więc rozpatrywany w kategoriach przeszłości, teraźniejszości i przyszłości; czas „kairos” – czas w znaczeniu religijnym, odwołujący się do prawdy o zbawieniu; czas „biblijny” – wypełniony rytmem świętowania. To sens święta nadawał rytm i sens ludzkiej egzystencji. Tak było, kiedy ludzki rozum spoczywał jeszcze na właściwym sobie miejscu. Ale coś się zmieniło…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Obchodziliśmy dzisiaj 1 maja – dawne święto ludzi pracy, kościelnie podparte wspomnieniem św. Józefa robotnika. Oczywiście mamy prawo zachowywać właściwy dystans do tej daty. Najpierw dlatego, że nie każdemu musi być bliski czas II Międzynarodówki. A po wtóre, w kontekście polskim, dzień ten kojarzy się z niechlubną tradycją PRL-u. Ale czy to jest powód, żeby uciekając od niezbyt chlubnej przeszłości wymyślać niezbyt mądrą przyszłość?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Kiedyś pytano, co obchodzą komuniści w święta Bożego Narodzenia i Zmartwychwstania, skoro nie wierzą? Ale pytanie to można odwrócić: Co obchodzą nie-komuniści w wolny dzień 1 maja? I dostarczono nam odpowiedzi: święto grillowania.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Na dodatek święto to nabrało takiej rangi, że nawet gdzieniegdzie zniesiono tradycyjny zwyczaj postu piątkowego. A przecież kiedyś 1 maja rodziny też się spotykały i też zdarzało się, że wypadał ten dzień w piątek, a jakoś nie przypominam sobie kiełbasy w ten dzień.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Można chrzcić święta, można nadawać im nowe znaczenie. Ono musi mieć jednak sens. Jeśli zaczniemy dowolnie zmieniać jego charakter, może okazać się, że ktoś np. 3 maja będzie chciał nazwać świętem kartofla – przecież to taki polski przysmak.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Ze wszystkich cnót, jakie znaczą naszą kulturę, najwyżej stała zawsze roztropność. To ona pozwalała zachować zdrowy rozsądek, mieć odpowiedni dystans do różnych transformacji obyczajów. Zbyt szybko zmieniają nam się jednak gusty i obyczaje.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Mamy zatem nowe triduum: święto grillowania, święto flagi i święto Konstytucji 3 Maja czy dla wierzących dodatkowo Uroczystość M.B. Królowej Polski.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Pamiętajmy tylko, by po nowo wprowadzonym święcie grillowania, wieszając następnego dnia flagę, utrzymać właściwą równowagę nie tylko na drabinie, ale i w życiu.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/sens-swietowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pokolenie JP2</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/pokolenie-jp2/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/pokolenie-jp2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 03:58:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[świętowanie]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=553</guid>
		<description><![CDATA[Kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II. Ożyją na moment wspomnienia, odżyją ulice noszące Jego imię. Może będzie nas już trochę mniej. Może będziemy już mniej emocjonalni niż przed rokiem. Ale będziemy: Pokolenie JP2. Co to jednak znaczy dla nas, dla Polski, dla świata. Każdy z nas ma pełne prawo do własnego spojrzenia, własnej oceny. Ja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II. Ożyją na moment wspomnienia, odżyją ulice noszące Jego imię. Może będzie nas już trochę mniej. Może będziemy już mniej emocjonalni niż przed rokiem. Ale będziemy: Pokolenie JP2. Co to jednak znaczy dla nas, dla Polski, dla świata. Każdy z nas ma pełne prawo do własnego spojrzenia, własnej oceny. Ja również korzystam z przysługującego mi prawa… i piszę.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">2005 rok – wtedy odszedł. Nagle czegoś zabrakło, jakby coś się skończyło, zamknęło. Pozostało niepewne. Nie tak pragnie człowiek spełnienia nadziei. Potem jeszcze każdy odnotował kilka ważnych dla siebie wydarzeń: może przegrana komunistów, może tsunami stawiające pytanie o związek cierpienia i grzechu. Może pretensje tych, którzy nie chodzą do Kościoła, że kościoły zamknięto…</span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">I przyszła rocznica Pokolenia JP2.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">2006 rok – smutny był ten rok. Powitał nas tragedią w Katowicach, ludzka bezmyślność, opieszałość władz i cierpienie hodujących gołębie. Jeszcze Benedykt XVI w Polsce, zachęta do mocnego trwania w wierze. I kolejny symbol zamykający epokę – śmierć Marka Grechuty.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">I kolejna rocznica Pokolenia JP2.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">2007 rok – Święci odchodzą a grzeszni rozpoczynają sąd nad światem – lustracja. Brzmi prawie jak nazwa choroby trapiącej naród. I trapi, i zbiera żniwo. A potem trochę już świeckiej nadziei – Euro </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">2012. I coraz dalej do Jego myśli, wskazówek.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">I kolejna rocznica i znicze…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">2008 – Można wyliczać już szybciej: Gruzja, Obama, in vitro.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> 2009 &#8211; </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">I znowu rocznica… Pokolenia…?</span> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><a href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/wp-content/uploads/2009/04/trocha-obojatnoaci.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-563" title="troche-obojetnosci..." src="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/wp-content/uploads/2009/04/trocha-obojatnoaci-300x225.jpg" alt="troche-obojetnosci..." width="300" height="225" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Trochę obojętności&#8230;</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> <a href="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/wp-content/uploads/2009/04/i-serca.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-562" title="i-serca" src="http://www.jaroslawsobkowiak.pl/wp-content/uploads/2009/04/i-serca-300x225.jpg" alt="i-serca" width="300" height="225" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">&#8230; i serca</span> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Reszta do wypełnienia</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/pokolenie-jp2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I znowu niedziela</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/i-znowu-niedziela/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/i-znowu-niedziela/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 15:04:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[świętowanie]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://jarsob.nazwa.pl/www/?p=114</guid>
		<description><![CDATA[Przed nami dzień nie zagospodarowany jeszcze do końca przez pracodawcę. Dla jednych dzień oczekiwany, kojarzony z zasłużonym odpoczynkiem. Dla innych dzień wyrzutu, kolejnego zresztą, za źle wybraną drogę, dzień samotny. Dla jeszcze innych to sen jako najcudowniejsze lekarstwo na nowoczesność. Kiedy próbowano opisać istniejący świat, w pewnym momencie poddano go eksperymentowi: narzucono na niego czas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przed nami dzień nie zagospodarowany jeszcze do końca przez pracodawcę. Dla jednych dzień oczekiwany, kojarzony z zasłużonym odpoczynkiem. Dla innych dzień wyrzutu, kolejnego zresztą, za źle wybraną drogę, dzień samotny. Dla jeszcze innych to sen jako najcudowniejsze lekarstwo na nowoczesność.</p>
<p>Kiedy próbowano opisać istniejący świat, w pewnym momencie poddano go eksperymentowi: narzucono na niego czas i przestrzeń. Odtąd wszystko było oczywiste: kto jest blisko, kto daleko, kto przybył na czas, a kto się spóźnił. Odtąd wiedziano już, kto zdąży potem, a kto się spóźni. Dla kogo zabraknie przestrzeni, a kto będzie się rozkoszował dodatkowym pustym mieszkaniem sąsiada. Wiedziano wszystko aż do czasu, kiedy człowieka opuścił wzrok i nie widząc już tak jasno kategorii narzuconych na świat, odrzucił jego pewniki aż po oczywistą oczywistość euklidesowej geometrii. Od tamtego czasu runęło wszystko: zwątpiono w prostą prosto biegnącą w nieskończoność, punkt zaczął zajmować powierzchnię, rzeczywistość przestała wpisywać się w kwadraty. Nawet świętość i grzeszność stały się bardziej elastyczne.</p>
<p>Jutro powrót do przeszłości, na moment powróci geometria euklidesowa. Powróci podział na trędowatych i czystych. Tylko w naszych kościołach znajdziemy elastyczną mentalnie świętość i grzeszność, skupioną realnie w jednej ławce. I będzie ON, znający już wtedy przyszłość euklidesowej geometrii, błąkający się pomiędzy czystymi i nieczystymi, idący prostą nie prostą, bo prosta dla niego nie jest prosta w nieskończoność (jak mówią niektórzy On umie ją pisać po krzywych). Czy zabrakło Mu, podobnie jak wielu z nas, określonej jasno tożsamości? Czy nie wiedział, gdzie stoimy „my”, gdzie „oni”? Błąkał się jak walentynkowy zakochany…</p>
<p>A jednak wiedział Kim jest: czystych potępił, nieczystych uleczył. A co zrobi z nami jutro? Może warto pójść choćby po to, by zobaczyć czy rzeczywistość wpisuje się w schemat kategorii i czy w czystym miejscu można zarazić się nieczystością…</p>
<p>Może więc warto pójść choćby po to, by się przekonać, że dzień nie zagospodarowany do końca przez pracodawcę ma sens.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/i-znowu-niedziela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bóg się rodzi</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-sie-rodzi/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-sie-rodzi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Dec 2008 21:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kondycja ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[świętowanie]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=370</guid>
		<description><![CDATA[Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką. Ujrzał, ale już po chwili pomyślał, że to mu się tylko wydawało. Po kilku dniach miał już gotową teorię naukową, która go uspokoiła – nic się nie stało. Umysł czuwa. Pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem. No właśnie, pasterze. Zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy bezmyślnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką. </span></em><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Ujrzał, ale już po chwili pomyślał, że to mu się tylko wydawało. Po kilku dniach miał już gotową teorię naukową, która go uspokoiła – nic się nie stało. Umysł czuwa.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem. </span></em><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">No właśnie, pasterze. Zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy bezmyślnie za czymś pójdą, w coś uwierzą. Im bardziej nierealne, tym bardziej przylgną.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich. </span></em><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Teraz już nikt nie powinien mieć wątpliwości. Anioły przesądziły o wszystkim. Tu już chyba kończy się granica ludzkiej naiwności.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Tak sobie myśleli…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Tak myśli wielu. Tak myślałem kiedyś i ja. I pewnego dnia bez wielkiej światłości, bez pasterzy i bez aniołów mogłem Go doświadczyć. W małym listopadowym zdarzeniu. To byłem z pewnością ja i to bez wątpienia był On. Teraz przychodzi zwyczajnie, codziennie, czasem nawet tak, że nie zmąci spokoju, planów, grzechu. A jednak przychodzi. I to jest dla mnie najpiękniejsze Boże Rodzenie się dla mnie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/bog-sie-rodzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odkryć człowieka w sobie</title>
		<link>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/odkryc-czlowieka-w-sobie/</link>
		<comments>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/odkryc-czlowieka-w-sobie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2004 23:12:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław A. Sobkowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[kondycja ludzka]]></category>
		<category><![CDATA[świętowanie]]></category>
		<category><![CDATA[temat tygodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.jaroslawsobkowiak.pl/?p=456</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z konfliktów będących udziałem człowieka jest napięcie, jakie zachodzi pomiędzy metafizyką a historią. Z jednej bowiem strony nasze myślenie jest naszpikowane treściami, których nie chcemy, nie umiemy, czy wręcz nie mamy czasu ani sprawdzać, ani pogłębiać. Po prostu przyjmujemy je na wiarę. Z drugiej zaś strony mamy historię i to nie tę ponad czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;">Jednym z konfliktów będących udziałem człowieka jest napięcie, jakie zachodzi pomiędzy metafizyką a historią. Z jednej bowiem strony nasze myślenie jest naszpikowane treściami, których nie chcemy, nie umiemy, czy wręcz nie mamy czasu ani sprawdzać, ani pogłębiać. Po prostu przyjmujemy je na wiarę. Z drugiej zaś strony mamy historię i to nie tę ponad czy poza nami, ale historię naszego życia. Ta zaś też nie zawsze jest dostatecznie pogłębiana – czasem dlatego, że spodziewamy się wniosków, czasem nie umiemy, nie chcemy… Pokazuje to jednak, że istnieje jeszcze drugie napięcie – nie tylko to pomiędzy metafizyką i historią, ale pomiędzy nami a metafizyką i historią.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Tymczasem przed nami święta. <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Słowo stanie się ciałem i zamieszka wśród nas.</em> Można pytać: metafizycznie czy historycznie? Jeśli metafizycznie, to może znajdziemy jeszcze jakiś nowy argument na „dziecko Demiurga”. Jeśli historycznie, to znajdziemy Mu odpowiednie miejsce – najważniejsze, by było poza miastem. Zagwarantujemy nawet dobry dojazd i opiekę. Co jednak dla nas? I tu dotykamy istoty problemu. <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Słowo stało się człowiekiem. </em>Po co? Może po to, by dać pożywkę kilku soborom a przy okazji herezjom. Może po to, by Bóg znalazł nowe „medium” w dotarciu do człowieka, bo „stare” przestało się sprawdzać. Może wreszcie tak po prostu, bo Bóg nie musi zaspokajać swoich pragnień czy potrzeb, wystarczy, że aktualizuje siebie – raz w metafizyce, innym razem w historii. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"><span style="mso-tab-count: 1;">                </span>Pytam uparcie: Po co jednak <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Słowo stało się ciałem?</em> Może i po to, by człowiek stał się człowiekiem. Człowiekiem na miarę człowieczeństwa Boga. Syn Boży przyjął naszą naturę, by ją przemienić. My już mamy naturę. Teraz trzeba nam przyjąć Boga, by tę naturę przemienić, by stać się człowiekiem jak On. Może właśnie to miał na myśli Leon Wielki, kiedy wołał: <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Poznaj swoją godność chrześcijaninie</em>. Ty ją już masz, ale jakże często nie rozpoznaną, prawie jak metafizyka czy historia. Warto ją chyba przyjąć, nie koniecznie pojąć od razu. Przyjąć to, kim jestem, kim jest On. Przyjąć prawdę, że rodząc się raz chce rodzić się na nowo… jak człowiek. Jak Ty i ja. Może więc warto zrezygnować w tym roku z metafizycznego i historycznego charakteru świąt, i przyjąć po prostu naturę daną przez Boga, tak jak dziecko przyjmuje narodzenie. Gdyby chciało przyjąć je dogłębnie, świadomie, podbudowane intelektualnie, wtedy nie narodziłoby się nigdy… jak człowiek. Świętujmy więc to, że Bóg stał się człowiekiem, że pokazał nie sens metafizyki i historii, ale że ma sens również dla nas rzecz o wiele nam bliższa – <em style="mso-bidi-font-style: normal;">Oto człowiek może stać się człowiekiem.</em> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height: 150%; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="line-height: 150%; font-family: &quot;Georgia&quot;,&quot;serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.jaroslawsobkowiak.pl/odkryc-czlowieka-w-sobie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

